Zaznacz stronę

Stany Zjednoczone

Przed nami tydzień obfitujący w ważne dane z USA. Ponieważ członkowie Fed przywiązują dużą wagę do trendów inflacyjnych, CPI (wt) może przechylić szalę na rzecz szybszej reakcji władz monetarnych. Jakość aktywności gospodarczej będzie mierzona odczytami sprzedaży detalicznej, produkcji przemysłowej (czw) i pozwoleniami na budowę domów (pt). Ocenę stosunków handlowych z Chinami przez biznes i konsumentów pozwolą zmierzyć indeksy NY Empire State, Philly Fed (czw) i Uniwersytetu Michigan (pt). Lepsze od prognoz wyniki będą prawdziwą niespodzianką, choć jest mało realne, aby osłabiły oczekiwania w stosunku do dalszych obniżek stóp procentowych.

 

Strefa Euro

 

Trudno oczekiwać, aby w obliczu fatalnych danych z Niemiec i zawirowań na rynkach finansowych z powodu eskalacji wojen handlowych indeks nastrojów analityków ZEW (wt) miałby pokazać dobry odczyt. Indeks może zahaczyć o poziomy z końca 2011 r., kiedy kryzys zadłużenia był w szczytowym momencie. Drugi szacunek PKB za II kw. z Eurolandu (śr) prawdopodobnie potwierdzi spowolnienie. 

 

Wielka Brytania

W Wielkiej Brytanii dane z rynku pracy (wt) mogą ujawniać oznaki spadku aktywności i zapotrzebowania na pracowników. Spadająca inflacja (śr) będzie wzmacniać oczekiwania na powrót BoE do obniżek stóp procentowych. Po sprzedaży detalicznej (pt) oczekuje się odreagowania silnych figur z czerwca. 

Polska

W Polsce mamy odczyty salda bieżącego (wt), inflacji (śr, pt) i PKB (śr) z największym zainteresowaniem wokół tego ostatniego. Rynek oczekuje, że wzrost PKB przyhamuje po 4,7 proc. r/r zanotowanych I kw., ale pytanie: jak bardzo? Słabszy odczyt (konsensus 4,5 proc.) może ponieść obawy, że solidne zaplecze fundamentalne kruszeje, co może być pretekstem do osłabienia złotego. Poza tym bez wyraźnej fali pogorszenia sentymentu zewnętrznego nie widzimy na rynku pędu do sprzedaży złotego, więc im więcej stabilizacji, tym bardziej realne odreagowanie.

 

Źródło: TMS